W odcieniach niebieskiego
Niektóre rzeczy widziałam do tej pory tylko w filmach. Pamiętam moje zdziwienie kiedy będąc w Ameryce w stanie Oregon zobaczyłam kowboji i te krajobrazy, które do tej pory widziałam tylko w filmach rodem "Domek na prerii". Taki też był mój obraz podwodnego świata..i tu muszę się nieśmiało przyznać, że disnejowska bajka "Gdzie jest Nemo" była moim punktem wyjścia, albo mówiąc dosłownie punktem wejścia w ten podwodny świat. Nurkowanie (snorekeling) stało się moim kolejnym hobby. Nigdy nie przypuszczałam, że tam na dole jest tak pięknie. Podziwiając te różnokolorowe rybki, rafy kolarowe, podziwiałam też Boga za Jego kreatywność, pomysłowość i wielobarwność tego podwodnego świata. Czy możesz sobie wyobrazić jak On to pięknie wszystko uczynił??!!! To jest niesamowite. Morze Czerwone, gdzie zostałam zaproszona aby pojechać z grupą znajomych mieni się różnymi odcieniami niebieskiego (przepraszam, nie jest czerwone w Marsa Alam, tam gdzie byłam).
Był to niesamowity prezent jaki dostałam od Pana Boga z okazji moich urodzin!! Wyjazd nad Morze Czerwone był moim marzeniem, jak tylko przyjechałam do Egiptu. Ale też nigdy nie przypuszczałam, że będę mogła poznać i zobaczyć na własne oczy żółwia morskiego czy "przyjaciółkę Nemo":). (a tak przy okazji, ten film był pierwszy, który oglądałam w języku arabskim - więc czuję szacunek:).
Kocham kolor niebieski, dlatego pokochałam to morze:)
Pamiętam jedno nurkowanie. Aby wypłynąć na pełne morze, trzeba przepłynąć bardzo nisko nad rafą kolarową. Oczywiście nie wolno dotykać rafy, można zostać poparzonym. I kiedy tak płynęłam nad rafą, jak najmniej sie ruszając aby nie zachaczyć o ostre krawędzie rafy...podpłynęły do mnie rybki (udało mi się znaleść ich nazwę: Pokolec arabski, długości 30-40 cm). Zaczęły pływać dookoła mnie, jakby chciały bawić się ze mną w berka, czasem czułam jak mnie dotykają. Były przepiękne. Już chciałam ich dotknąć, ale pojawiło się w mej głowie ostrzeżenie znajomego - niczego nie dotykamy!!! I jak sie później okazało, rybki te są wstanie zaatakować nawet nurkrującego, aby obronić własne terytorium, atakując swoimi ostrymi kolcami!! No tego bym się po nich nie spodziewała, wydawały się takie miłe na pierwszy rzut oka!!!
Wschód słońca
Droga do Marsa Alam nad Morzem Czerwonym zajmuje około 4-5 godzin samochodem. Wije się wśród skał, piasków i gór.
Komentarze
Prześlij komentarz