Czekanie

Otrzymałam niedawno pytanie, jak to jest tak długo czekać, na to, co Bóg przygotował dla mnie. Skłoniło mnie to do refleksji, jak to jest z tym czekaniem w moim życiu. Czekanie nie jest dla mnie łatwe. Kiedy zdaję sobie sprawę, że czas ucieka, to za wszelką cenę chciałabym przyśpieszyć to moje czekanie, aby już móc działać. Czekałam kilkanaście lat na odpowiedź na moją modlitwę, aby Bóg wskazał mi miejsce na afrykańskim kontynencie, do którego mogłabym pojechać. Czekałam 4 lata aby dostać się na studia i kierunek, który początkowo w moich myślach nigdy się nie pojawiał, a który później okazał się, że był tym najlepszym dla mnie, aby moje marzenia się spełniły. Czekałam kilka lat, aby Bóg wyrwał mnie z trudnego czasu, jaki przeżywałam. Od momentu, w którym Bóg wskazał mi miejsce do którego mogłabym pojechać minęło już prawie 5 lat. A teraz czekam nadal.


Czekanie jest jak taka zacumowana łódź, która czeka aż wypłynie na pełne morze. Ale za nim wypłynie musi zostać sprawdzona, zakonserwowana, może czasem wymaga wymiany niektórych części, na jej pokładzie muszą znajdować wszystkie rzeczy potrzebne w czasie podróży. A czasem potrzebuje po prostu spokojnego czekania, dryfując cierpliwie w jednym miejscy, aby móc być w pełni przygotowana, na to co może ją spotkać na pełnym morzu, czy w czasie sztormu.
 
Kocham w Bożym Słowie to, jak bardzo pasuje do naszego współczesnego życia i jak wielkim zachęceniem może być dla nas. Mojżesz czekał 40 lat, aby Bóg pokazał mu jakie ma zadanie dla niego. I bynajmniej nie czekał w tak wygodnym miejscy jak ja. Dla Mojżesza była to pustynia i jego stadko owiec. Zachęcające? Inny człowiek w Biblii, najpierw spędził jakiś czas w studni, później jako niewolnik, aż w końcu trafił na kilka lat do więzienia. Józef zapewne wiedział doskonale co to znaczy czekać. Czekać, aż Bóg odmieni jego los. Nigdy nie doświadczyłam tego co Józef. A jednak patrząc na życie Mojżesza i Józefa, na życie w oczekiwaniu, widzę Bożą wierność, troskę oraz cel czekania. Cel, którym jest kształtowanie charakteru, zdobywanie doświadczeń, pokonywanie swoich słabości, a przede wszystkim wzmacnianie wiary i zaufania do kochającego Ojca w Niebie. Mojżesz został wielkim przywódcą i wyprowadził lud Izraelski z Egiptu. Józef stał się zarządcą całego Egiptu. Ich życie pokazuje mi, że czekanie ma swój cel i sens, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Bóg uczy mnie, że Jego czas jest najlepszy w moim życiu - dlatego warto czekać. On najlepiej wie ile czasu potrzebuję, aby móc dobrze przygotować się do tego, do czego mnie powołuje.

A teraz czekam. Czekam na to co przede mną. Na to co przygotował dla mnie Bóg, tak jak dla Mojżesza i Józefa.

Komentarze

Popularne posty