10 rozmyślań z 8 dni
Wiele się dzieje każdego dnia! Czasem coś mnie bardzo zaskakuje, wywołuje uśmiech, radość, czasem bardzo stresuje, zaboli, wywoła falę łez, ale zawsze staram się zatrzymać (choć to bywa trudne, bo łatwiej jest uciec i schować się) i zastanowić co Bóg chce mnie przez daną sytuację nauczyć:
1. Spotkanie z Afryką w szkole ponadgimnazjalnej w Wiśle- 3 prelekcje z krótkimi przerwami - bardzo fajny czas (trochę męczący tylko dla mojego gardła). Gdy tak patrzyłam na te dziesiątki młodych osób, zastanawiałam się ile par oczu przyszłych misjonarzy patrzy na mnie? Oby jak najwięcej!
2. Trudny czas, który gdzieś tam przeżywam próbuje mnie zniechęcić, zabrać tak potrzebne mi teraz siły, aby jak najlepiej się przygotować do wyjazdu. Jednak bez względu jak trudna by była to sytuacja staram się uchwycić słów listu do Rzymian 8, 28: Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Go miłują (ta lekcja nie była dla mnie łatwa i jej nauka zajęła mi kilka lat).
3. Spotkanie w Dzięgielowie - moja ostatnia prelekcja o Afryce przed moim wyjazdem. Wiele słów zachęty, wsparcia, zrozumienia, modlitw o mnie.
4. Możliwość spotkań ze znajomymi, z przyjaciółmi, z którymi widzę się często lub bardzo rzadko. Dziękuję każdemu z Was za te cenne chwile z Wami! "Przyjaźń dzielona pozwala bardziej błyszczeć szczęściu i mniej ciążyć niepowodzeniom" (Cyceron)
5. Powrót do wspomnień sprzed kilkunastu lat wspólnego śpiewu ze świetnym gronem ludzi. Dzięki życzliwości pewnej osoby:) (nie mogę przejść mimo, nie podziękowawszy) mogę na nowo przenieść się w ten piękny czas tworzony oczywiście w przepięknej Wiśle. Słowa jednej z piosenek na nowo mnie niesamowicie ujęły: "Chcę zaufać Ci, za Tobą wciąż iść, bo Twa miłość zwyciężyła mą samotność, wciąż gdy jest mi źle Ty podnosisz mnie, koisz ból mój bo rozumiesz mnie najlepiej, Ty jesteś światłem mym, zmieniasz życie mnie, prowadzisz mnie, więc chcę przyjąć miłość, którą dajesz mi". Dobrze, że mamy takiego Boga!
6. Dziwne uczucia związane z pakowaniem się. Jakie? - od czego zacząć!- dlatego jeszcze nie rozpoczęłam tego etapu!
7. Podekscytowanie, ale z drugiej strony lęk, obawa przed nową rzeczywistością, kulturą, zwyczajami, językiem - dopada mnie. Wiem, że jest to normalne, aby takie uczucia gdzieś mi towarzyszyły. Myślę, że także Mojżesz doskonale znał te uczucia i emocje!
8. Piękny jesienny klimat i aura! To mnie zawsze łapało za serce. Tańczące na wietrze liście, uderzające o głowę spadające żołędzie (wtedy bardziej to dosięga głowę niż serce), tyle barw, że aż trudno uwierzyć, to piękne niebo i zachody słońca - mam na to osobne "miejsce wspomnień" w moim sercu.
9. Podczas niedzielnego nabożeństwa w Dzięgielowie uderzyły mnie słowa "Wśród tylu trosk mieć marzeń czas" - Można marzyć, nawet jak są troski!
10. Poniedziałkowa społeczność: Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan...Pan aniołom swoim polecił, by mnie strzegli wśród burz...Panie, Boże zbawienia mego, Twoim sługą chcę być.. (to tylko urywki tej pięknej pieśni, ale bardzo mocno zakorzeniły się w moim sercu) i dzisiejsza ranna społeczność: "Ty prowadzisz mnie, nawet gdy nie widzę Cię, czynisz to, co dobre jest, tak jak pragniesz tego dla mnie. Przewodnikiem bądź, blisko Ciebie kroczyć chcę, w miłości Twej i w mocy Twej uczyń każdy dzień, uczyń każdy dzień". Bóg pragnie tego co najlepsze nie tylko dla mnie, ale także dla Ciebie!!!
1. Spotkanie z Afryką w szkole ponadgimnazjalnej w Wiśle- 3 prelekcje z krótkimi przerwami - bardzo fajny czas (trochę męczący tylko dla mojego gardła). Gdy tak patrzyłam na te dziesiątki młodych osób, zastanawiałam się ile par oczu przyszłych misjonarzy patrzy na mnie? Oby jak najwięcej!
2. Trudny czas, który gdzieś tam przeżywam próbuje mnie zniechęcić, zabrać tak potrzebne mi teraz siły, aby jak najlepiej się przygotować do wyjazdu. Jednak bez względu jak trudna by była to sytuacja staram się uchwycić słów listu do Rzymian 8, 28: Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Go miłują (ta lekcja nie była dla mnie łatwa i jej nauka zajęła mi kilka lat).
3. Spotkanie w Dzięgielowie - moja ostatnia prelekcja o Afryce przed moim wyjazdem. Wiele słów zachęty, wsparcia, zrozumienia, modlitw o mnie.
4. Możliwość spotkań ze znajomymi, z przyjaciółmi, z którymi widzę się często lub bardzo rzadko. Dziękuję każdemu z Was za te cenne chwile z Wami! "Przyjaźń dzielona pozwala bardziej błyszczeć szczęściu i mniej ciążyć niepowodzeniom" (Cyceron)
5. Powrót do wspomnień sprzed kilkunastu lat wspólnego śpiewu ze świetnym gronem ludzi. Dzięki życzliwości pewnej osoby:) (nie mogę przejść mimo, nie podziękowawszy) mogę na nowo przenieść się w ten piękny czas tworzony oczywiście w przepięknej Wiśle. Słowa jednej z piosenek na nowo mnie niesamowicie ujęły: "Chcę zaufać Ci, za Tobą wciąż iść, bo Twa miłość zwyciężyła mą samotność, wciąż gdy jest mi źle Ty podnosisz mnie, koisz ból mój bo rozumiesz mnie najlepiej, Ty jesteś światłem mym, zmieniasz życie mnie, prowadzisz mnie, więc chcę przyjąć miłość, którą dajesz mi". Dobrze, że mamy takiego Boga!
6. Dziwne uczucia związane z pakowaniem się. Jakie? - od czego zacząć!- dlatego jeszcze nie rozpoczęłam tego etapu!
7. Podekscytowanie, ale z drugiej strony lęk, obawa przed nową rzeczywistością, kulturą, zwyczajami, językiem - dopada mnie. Wiem, że jest to normalne, aby takie uczucia gdzieś mi towarzyszyły. Myślę, że także Mojżesz doskonale znał te uczucia i emocje!
8. Piękny jesienny klimat i aura! To mnie zawsze łapało za serce. Tańczące na wietrze liście, uderzające o głowę spadające żołędzie (wtedy bardziej to dosięga głowę niż serce), tyle barw, że aż trudno uwierzyć, to piękne niebo i zachody słońca - mam na to osobne "miejsce wspomnień" w moim sercu.
9. Podczas niedzielnego nabożeństwa w Dzięgielowie uderzyły mnie słowa "Wśród tylu trosk mieć marzeń czas" - Można marzyć, nawet jak są troski!
10. Poniedziałkowa społeczność: Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan...Pan aniołom swoim polecił, by mnie strzegli wśród burz...Panie, Boże zbawienia mego, Twoim sługą chcę być.. (to tylko urywki tej pięknej pieśni, ale bardzo mocno zakorzeniły się w moim sercu) i dzisiejsza ranna społeczność: "Ty prowadzisz mnie, nawet gdy nie widzę Cię, czynisz to, co dobre jest, tak jak pragniesz tego dla mnie. Przewodnikiem bądź, blisko Ciebie kroczyć chcę, w miłości Twej i w mocy Twej uczyń każdy dzień, uczyń każdy dzień". Bóg pragnie tego co najlepsze nie tylko dla mnie, ale także dla Ciebie!!!
Ilustracja do pkt. 8 :) Zachód słońca w Dzięgielowie

jak zwykle piękny wpis, chwytający za serce!!! Niech Bóg Ci błogoslawi w tych ostatnich dniach przed wyjazdem:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuń