Pudding i garncarstwo
Działo się to niedawno, w jednym z kościołów, do którego zaprosiła mnie moja znajoma. A, że to jedno z moich ulubionych zajęć, to od razu się zgodziłam. Do tego były obiecane także słodkości i transport tam i z powrotem! Kto mógłby odmówić? "Pudding i garncarstwo" temat spotkania rzeczywiście był tym, co głosił. Były wszelkiego rodzaju puddingi i każda z nas mogła własnoręcznie ozdobić sobie kubek albo talerz, który później był wypalany w piecu przez prowadzącą spotkanie. W między czasie jedna z organizatorek przedstawiła piękną historię nawiązując do naszych tworzących się dzieł: Pan Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Najwspanialszy Garncarz stworzył go nie byle jak i tak sobie, ale stworzył go wyjątkowego i niepowtarzalnego. Każdy szczegół był przemyślany, zaplanowany i niepowtarzalny. Jestem pewna, że w tym czasie panie zerkały na swoje dzieła, czy też będą wyjątkowe i niepowtarzalne? Kiedy później mogłam zobaczyć te dzieła - naprawdę były piękne i unikatowe! Dlatego, że moje dwie znajome, z którymi tam byłam mówią po arabsku - więc udzieliły mi lekcji z pisowni po arabsku. I o to mój kubek, i hmmm...jeżeli ktoś zgadnie co jest na nim napisane, może będzie jakaś nagroda;).



Zdobywcą nagrody zostaje przesympatyczna Pani z Dębowca! Gratuluje:)
OdpowiedzUsuń