Ja mówić po arabsku szłaja, szłaja!!

Ana betkalim arabi szłaja, szłaja (mówię po arabsku tylko trochę - przypis polski Polki). Ogólnie Egipcjanie reagują bardzo entuzjastycznie, kiedy próbuję coś powiedzieć po arabsku, czasem poprawią, czasem się uśmiechną z lekkim rozbawieniem (podkreślam, że tylko z lekkim), czasem poproszą, żebym powtórzyła, bo nagle ich ojczysty język wydaje się bardzo niezrozumiały. Ale jak to powiedział mi jeden taksówkarz: "musisz próbować mówić, bo inaczej się nie nauczysz". Mądra "taksówkowa" lekcja. A drugi wykrzyknął: "Ty tak dobrze mówisz po arabsku!!". Bo akurat taksówkarz użył słów z mojego "mini słowniczka" - to każdy by zrozumiał. Ale z czym mam najwięcej problemów to długie i krótkie sylaby. Dlatego, że nie mamy ich w języku polskim, to często nie zwracam na nie uwagi, kiedy pojawiają się w słowie.
Dla tych, którzy pytają mnie jak tam moje szlaczki (które zakończyłam malować w klasie pierwszej szkoły podstawowej) chcę podkreślić, że ja piszę, nie maluję :), normalnie jak każdy człowiek, z wyjątkiem takim, że od prawej do lewej używając fajnych literek!!


Co sprawia jeszcze nie małą trudność każdemu kto się uczy arabskiego, to to, że często słowa brzmią bardzo podobnie (tzn dla obcokrajowców brzmią podobnie, dla Egipcjan jest dużo różnica - oczywiście), np. mijać, gryźć, siedzieć, spędzać czas - brzmi prawie tak samo (oczywiście w pisowni się ciut różni), ale jak się powie, że chciało się spędzić czas z przyjaciółką, a mówi się, że się ją gryzło, wtedy można się przekonać po reakcji słuchaczy, że jest duża różnica!!!

Ale jednym słowem, arabski jest niesamowity!!! Piękny język!!

Komentarze