"Przyłóż do rany"
Drogi czytelniku, chciałabym Cię zachęcić do pomocy w zbieraniu opatrunków medycznych. Gdy byłam w Kairze i miałam możliwość pomóc w zmianie opatrunków na bardzo rozległej ranie (brak skóry po wypadku) zdałam sobie sprawę, że nie można kupić specjalistycznych opatrunków, które mogłyby pomóc. Byłam w kilku aptekach, ale każdy kręcił głową, że nie wiedzą i nie mają. W Polsce mamy dostęp do bardzo szerokiej gamy opatrunków, na różne rodzaje ran, mam tu na myśli głównie odleżyny I-IV stopnia. Póżniej znajomy wysłał mi zdjęcie rany jednego z członków rodziny i prosił o radę. Była to typowa odleżyna. Niestety nie ma opatrunków! Udało mi się znaleźć jeden opatunek, odbudowujący skórę (skóra w miarę ładnie się ziarninuje). Ale jest on dla nich stosunkowo drogi. Kolejną ranę, którą mogłam obejrzeć to odleżyna z powodu stopy cukrzycowej. Chętnie bym coś doradziła, ale do której apteki mogłabym się udać, aby coś kupić???
Zrodził się w mojej głowie pomysł, aby zebrać opatrunki w Polsce i zabrać ze sobą. Wyjeżdzam już za miesiąc i chciałabym zabrać już część opatrunków, a resztę w miarę możliwości (poczta idzie przez siedzibę EMO w Niemczech) będą mi dosyłane.
Koszt jednego opakowania to ok 30-130zł - w jednym opakowaniu najczęściej znajduje się od 3-10 sztuk opatrunku. Cena zależy od wielkości opatrunku. Opatrunki zmienia się bardzo różnie, w zależności od rany (czy sącząca, czy zakażona, czy ziarninująca...jest wiele czynników wpływające na częstośc zmiany, ale max. można trzymać ok 7 dni, ale czasem wymaga zmiany co dwa dni). Koszt jest duży, ale wierzę, że wspólnymi siłami, możemy zbierać i przekazywać do szpitala w Aswanie, gdzie będę pracować. W szpitalu w Aswanie leczą się różni wiekowo pacjenci, ale przeważają osoby starsze z cukrzycą, a co się z tym wiąże, stopień odleżyn czy ran z powodu stopy cukrzycowej jest dość wysoki.
Szpital w Aswanie.
Więcej o akcji oraz w jaki sposób można pomóc znajdziesz tutaj
A jeżeli masz więcej pytań to zapraszam do kontaktu: anna.pinkas@cme.org.pl
A jeżeli masz więcej pytań to zapraszam do kontaktu: anna.pinkas@cme.org.pl


Komentarze
Prześlij komentarz