W rodzinnych stronach
Już dawno nie pisałam, a powód był bardzo ważny. Odwiedziny rodzinnych stron! Dziękuję Bogu za ten czas, który powoli (czyt. bardzo szybko) mija i już jestem na etapie myślenia o powrocie, pakowaniu się (ach ten "reżim wagowy w walizkach"), pierwszych dniach w pracy...no i o ciepełku, za którym tęsknię, bardzo. Dochodzę do wniosku, że zostałam stworzona do ciepełka:). Był to bardzo intensywny czas prelekcji, odwiedzin szkół, kościołów, grup biblijnych, przedszkoli - czas z Wami! Ale jestem ogromnie wdzięczna za te chwile spędzone z każdym z Was. Teraz kilka dni w gronie rodziny i powrót do...domu. Bo domy mam teraz dwa:). Znajomi z Egiptu już każą mi wracać "Ania, dosyć tego czasu w Polsce, wracaj", albo liczą moje dni do powrotu. Ja też za nimi tęsknie!



To było wspaniałe móc zobaczyć Cię, uścisnąć i wysłuchać. Dziękuję!
OdpowiedzUsuńTeż dziękuję za ten wspólny czas! :)
Usuń