Być kobietą
Być kobietą w Egipcie! Co to oznacza dla wielu kobiet w tym kraju? Przyznam, że ten temat chodzi mi już jakiś czas po głowie, aby o nim napisać, choć z punktu widzenia, mnie, kobiety jest dość trudny i bolesny, niesprawiedliwy, budzący złość i wiele razy chęć, aby stanąć po środku i wykrzyczeć "tą niesprawiedliwość". Oto kilka kobiet i ich historie, które wyciskają łzy z oczu...i co jeszcze bardziej smutne, kobiety te nie należą do większości religijnej, jaka panuje w Egipcie!
Młoda dziewczyna, zmuszona wyjść za mężczyznę o kilkanaście lat starszego, nie zgadza się z wolą swojego ojca. Ma marzenie, aby się uczyć. "Jesteś kobietą, niestworzoną do edukacji, ale do rodzenia dzieci i utrzymywania domu!! - wiele razy słyszy z ust swojego ojca, który decyduje o jej losie. Młoda 18-latka, spędza wiele nocy wypłakując swoje serce w poduszkę, ale nie ma do kogo się zwrócić o pomoc. Decyzja zapadła. W wieku 18 lat wychodzi za mąż. Jako dziewiętnastolatka już nosi na rękach swoje pierwsze dziecko. Teraz jako 28-letnia kobieta z dwójką dzieci, marzy o edukacji. Ale jest już za późno. Kto zajmie się dziećmi? Mąż jest przeciwny. Serce próbuje wiele razy znaleźć uczucie do męża. Bo nie wychodziła za mąż z miłości. Modli się, aby Bóg sprawił, aby mogła kochać swojego męża. Gdy ma problemy w domu, bo mąż "rządzi" nie ma nikogo z kim mogłaby porozmawiać. Boi się, że ktokolwiek może źle pomyśleć o jej mężu, nawet jej matka, a tego nie chce!
Podobno ją kochał. Obiecywał wiele. A źle jest kobiecie gdy jest sama - szczególnie w tej kulturze. Potrzebuje mężczyzny, aby się o nią zatroszczył. Przed ślubem, zdała sobie sprawę, że jest złym człowiekem. Ale okoliczności sprawiły, że wybaczyła i pobrali się. Nigdy nie zobaczył ich pierwszego dziecka, bo odszedł. Została sama, wróciła do matki z małym maleństwem.
Siniak na jej twarzy świadczy, że było "źle w domu". Może "przypalony" obiad? Wrociła do domu, do braci, aby ją bronili. Wyrzucili ją z domu. "Wracaj do męża, tam jest Twoje miejsce!!"
Zostawili ją w szpitalu, bo była dziewczynką. Tak, źle być dziewczynką - o tym przekonała się bardzo wcześnie, a czy bycie dziewczynką to zbrodnia? Została zaadoptowana i zabrana przez rodzinę, której, niestety, także przeszkadzało to, że jest dziewczynką. A ich zasada, że dziewczynkę można bić sprawdzała się w praktyce przez jej ojca i braci bardzo często w ich domu. Nie mogła znaleźć ratunku u swojej matki, bo mężczyzna rządzi. Chciała odebrać sobie życie, bo ileż można cierpieć tylko z tego powodu, że jest się kobietą. Dzięki Bogu, znaleźli się dobrzy ludzie, dzięki którym przetrwała. Ma tylko uszkodzoną nogę - to wynik mocnej ręki jej ojczyma. Dziś jest lekarzem ginekologiem, a została nim tylko dlatego, aby pomagać kobietom i być dla nich wsparciem! Kocha Boga i chce Mu służyć całym swoim sercem.
Bardzo zdolna i mądra kobieta. Samotna 40-latka, mieszka z matką i rodzeństwem. Nie wyjeżdza z domu, nie podróżuje, bo matka jej nie pozwala. Jak można choć na dwa dni zostawić matkę? Nie ma możliwości poznać żadnego mężczyzny. Bo nie może z nim wyjsć do resturacji, ani zaprosić go do domu - taka kultura, a decyzja i tak należałaby do matki!
Dom z piątką dzieci jest na jej głowie. Mąż, ojciec jej dzieci, jej wsparcie, wyjechał, bo podobno w innym państwie będzie zarabiał więcej i będzie mógł jej przysyłać pieniądze, dla dobra dzieci, dla jej dobra - tłumaczy jej...Czy nie miał tutaj dobrej pracy? Miał, ale tam przecież ma lepszą! Wpada do domu raz do roku, może dwa razy do roku. Dzieci wychowują się bez ojca, ona nie może liczyć na wsparcie męża w codziennym życiu. Po otwarciu drzwi uśmiecha się i mówi "mam się dobrze, dziękuję", ale co kryje się za zamknietymi drzwiami i w jej sercu - to nie obchodzi jej mężą!
I jest wiele takich kobiet...
I jest wiele takich kobiet...

Komentarze
Prześlij komentarz