Wśród kurzu
Bóg nie rezygnuje!
Dziękuję Bogu za te małe lekcje, które mi daje. Od czasu do czasu, jak mam czas:) - bawię się w decoupage. Taka fajna technika ozdabiania rzeczy serwetkami. Niedawno ozdabiałam pudełko, które miało małe śrubki. Śrubki odkręciłam, położyłam na stole w "bezpiecznym miejscu". Nazajutrz jedna śrubka gdzieś mi się zapodziała. Szukałam wród drobnych ścinek na stole, nawet na kolanach poszukiwałam tyciej śrubki na podłodze. Nie ma! Nie ma! Nie ma! No nic, poddaję się!
Czy Bóg się poddaje w stosunku do mnie? - przemknęło mi przez myśl.
Oczywiście, że nie! Ale ja nie jestem wstanie znaleźć tej śrubki!! Ja się poddaję. Kolejnego dnia, ta myśl nie dawała mi spokoju. Postanowiłam jak ta kobieta, która zgubiła jedną monetę z Ewangelii Łukasza 15, 8-10. Co zrobiła? Myślę, że chwyciła za miotłę i zamiata każdy kąt. Pod krzesłami, w tym rogu i tamtym. Moja wysłużona miotła też poszła w ruch. Zgarnęłam chyba cały kurz w jedno miejsce i bardzo powoli centymetr po centymetrze palcami poszukiwałam śróbki. Przemknęło mi przez myśl, że raczej to nie ma sensu, bo jej i tak nie znajdę. Ale czułam, że muszę szukać dalej...
Czy Bóg nie szuka mnie podobnie, gdy się zgubię? Wśród kurzu, brudu...mojego grzechu.. Bo tak jak ta śrubka była bardzo cenna dla mnie (gdy jej zabraknie moje pudełko nie będzie wyglądać ładnie) tak jak jestem cenna dla Boga. On się nie poddaje, nie regygnuje (ja byłam bliska tego). Ile Bóg poświęcił, aby mnie znaleźć!!!!
Nagle pod palcami wyczułam małe coś. Moja kochana śrubeczka się znalazła. Nie żebym odtańczyła taniec z miotłą, ale byłam bliska tego. Moje pudełko zostało dokończone. A w sercu dziękowałam Bogu, że nigdy ze mnie nie rezygnuje i nie pozostawia mnie wśród "kurzu"...
Czy Bóg nie szuka mnie podobnie, gdy się zgubię? Wśród kurzu, brudu...mojego grzechu.. Bo tak jak ta śrubka była bardzo cenna dla mnie (gdy jej zabraknie moje pudełko nie będzie wyglądać ładnie) tak jak jestem cenna dla Boga. On się nie poddaje, nie regygnuje (ja byłam bliska tego). Ile Bóg poświęcił, aby mnie znaleźć!!!!
Nagle pod palcami wyczułam małe coś. Moja kochana śrubeczka się znalazła. Nie żebym odtańczyła taniec z miotłą, ale byłam bliska tego. Moje pudełko zostało dokończone. A w sercu dziękowałam Bogu, że nigdy ze mnie nie rezygnuje i nie pozostawia mnie wśród "kurzu"...

Komentarze
Prześlij komentarz