Czy powinnam zmieniać świat?
Egipska kultura uczy mnie, że mam czas. Albo będę się starała być elastyczna, albo będę ciągle zfrustrowana i zła. Uczę się ciągle jak być elastyczną z moim czasem. Nie jest to łatwe, bo lubię jak rzeczy i zadania są zrobione na czas. Ale to uczy mnie też, że powinnam być cierpliwa i wszystko będzie zrobione. Wymaga to tylko czasu. Doświadczam tego także w mojej pracy w szpitalu. Spotykam się często z wieloma frustrującymi sytuacjami i chcę zmienić wszystko na już, "na wczoraj". Bóg uczy mnie jednak, że nie jestem tu aby zmieniać świat - to nie jest moje zadanie, nie do tego zostałam powołana. Jestem tu, aby pozwolić Bogu zmieniać świat używając mnie. W taki sposób w jaki On to dla mnie zaplanował i w Jego czasie. I powiem, że takie nastawienie jest bardzo uwalniające z ciągłego myślenia, że nie jestem wystarczająco dobra i wydajna w mojej pracy, że nie zrobiłam tego i tego, że powinnam zrobić to i to... Takie ciągłe zabieganie tak naprawdę odciaga mnie od Bożego powołania i od uznania Boga Panem mojego życia. Odciąga mnie od relacji z Nim.
Dlatego nie jestem tu aby zmieniać świat. Ale jestem gotowa, aby Bóg zmieniał świat używając mnie!

Komentarze
Prześlij komentarz