Dla każdej nowej chwili
Dzisiejszy dzień pełen był nowych chwil. Chwil pełnych stresu, ale także zadziwienia, miłego zaskoczenia. Do południa prowadziłam prelekcje w jednej ze szkół dla klas od 1-6. Muszę stwierdzić, że ciekawe przeżycie. Było dla dzieci o dzieciach. Dla uczniów o uczniach. Dzieciaki słuchały, czasem tylko nauczyciele musieli troszkę ich uspokoić, ale ogólnie wykazywali duże zaciekawienie. Kocham to ich dziecięce spojrzenie na świat. Kiedy pokazałam im zdjęcie na którym był chłopiec z dętką od koła i powiedziałam im, że to jest jego zabawka, wybuchnęli śmiechem. A kiedy dodałam, że to jego jedyna zabawka, ich minki spoważniały i było słyszeć takie pełne smutku westchnienie: Och!! Naprawdę? Ponad setka par oczu uważnie śledziła każde kolejne zdjęcie i raz odbijało się w nich pełne radości zaciekawienie, a raz ich smutek sięgał dogłębnie. Po skończonej prelekcji podszedł do mnie mały chłopiec i zapytał: Czy jedzą tam lody? Gdy odpowiedziałam - tak - to zauważyłam, że odszedł z pełną ulgą. Jak to dobrze, że tam jedzą lody i mogłam go o tym zapewnić!!! Sama odczułam ulgę!:) Natomiast kolejny chłopaczek zapytał mnie: A czy parzyło panią słońce? Nie, nie parzyło mnie, jest tam gorąco, ale nie parzyło. Aha! Więc opowiadałam o Afryce, gdzie jedzą lody, gdzie słońce nie parzy, gdzie mieszkają krokodyle z długimi nosami...
"Dzień po dniu dla każdej nowej chwili...". Kolejne popołudniowe spotkanie było inne. Inne dlatego, że było dla kobiet o kobietach. "Kobieta w służbie", bo tak brzmiał temat podwieczorku dla kobiet, gdzie mogłam polskim kobietom opowiadać o afrykańskich kobietach, a także dzielić się swoimi misyjnymi planami związanymi z Asuanem. Dziękuję Bogu za ten czas! Czas który przeplatany był pięknymi pieśniami i mocno uderzającymi mnie słowami. "Ten, którego miłość nie ma granic wie najlepiej co ma komu dać..Bóg obiecał nad swym dzieckiem czuwać, wiernie też zadanie spełnia swe" Mogłam dzielić się swoim świadectwem, jak Bóg wiernie spełnia swe zadanie w moim życiu i wie najlepiej co jest dla mnie najlepsze. Kolejna pieśń również mocno dotknęła mojego serca. "Liczę na Ciebie Ojcze, na Twą ojcowską dłoń..Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się." O tak, właśnie mogłam zaświadczyć o tym, że mogę zawsze liczyć na ojcowską dłoń Boga.
Jaki byłby ten dzień, bez tych nowych, drogocennych chwil? Zmarnowany? Na pewno, nie! Ale dzięki tym chwilom, ciepłym słowom i modlitwom otrzymałam wiele! Wiele zachęcenia, aby dalej służyć, tam gdzie mnie Bóg posyła. "Z Tobą mój Panie osiągnę wszystko, zdobędę cały świat..."
"Dzień po dniu dla każdej nowej chwili...". Kolejne popołudniowe spotkanie było inne. Inne dlatego, że było dla kobiet o kobietach. "Kobieta w służbie", bo tak brzmiał temat podwieczorku dla kobiet, gdzie mogłam polskim kobietom opowiadać o afrykańskich kobietach, a także dzielić się swoimi misyjnymi planami związanymi z Asuanem. Dziękuję Bogu za ten czas! Czas który przeplatany był pięknymi pieśniami i mocno uderzającymi mnie słowami. "Ten, którego miłość nie ma granic wie najlepiej co ma komu dać..Bóg obiecał nad swym dzieckiem czuwać, wiernie też zadanie spełnia swe" Mogłam dzielić się swoim świadectwem, jak Bóg wiernie spełnia swe zadanie w moim życiu i wie najlepiej co jest dla mnie najlepsze. Kolejna pieśń również mocno dotknęła mojego serca. "Liczę na Ciebie Ojcze, na Twą ojcowską dłoń..Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się." O tak, właśnie mogłam zaświadczyć o tym, że mogę zawsze liczyć na ojcowską dłoń Boga.
Jaki byłby ten dzień, bez tych nowych, drogocennych chwil? Zmarnowany? Na pewno, nie! Ale dzięki tym chwilom, ciepłym słowom i modlitwom otrzymałam wiele! Wiele zachęcenia, aby dalej służyć, tam gdzie mnie Bóg posyła. "Z Tobą mój Panie osiągnę wszystko, zdobędę cały świat..."

Amen! Amen.
OdpowiedzUsuń