Przedświąteczne egipskie przygotowania
W tych przedświątecznych egipskich przygotowaniach ciągle, jeszcze mi brakuje śniegu!! Tak, muszę się przyznać, że święta zawsze były dla mnie oprószone śniegiem, zaprzyjaźnione z mrozem, czy odśnieżaniem. A tu nic! Ani śniegu, ani mrozu, ani odśnieżania, chyba, że piasek i pył można zgarnąć z chodnika. Świąteczne spotkania odbywają się na świeżym powietrzu, w pełnym słońcu przy świątecznej muzyce. Święty Mikołaj trzyma się jednak tradycji i ubrany jest jak na największe mrozy:). To co mnie zaskoczyło to pojawienie się ozdób świątecznych w sklepach chyba szybciej niż w Polsce. Świąteczne smakołyki zalewają już półki od kilku dobrych tygodni. Niektóre restauracje przyozdobione są choinkami i wypełnione świątecznymi muzycznymi hitami. Niedaleko mojego miejsca zamieszkania są dwie kwiaciarnie, otoczone najróżniejszymi pod względem wielkości czy koloru choinkami oraz gwiazdami betlejemskimi. Świąteczne przygotowania, przedstawienia, bazary trwają...
U nas w mieszkaniu już pachnie świątecznymi ciasteczkami, rozbrzmiewają kolędy i migocą światełka na choince... a dla mnie jest to niesamowite doświadczenie móc spędzać święta w inny, ale niesamowity sposób, z moimi kochanymi dziewczynami, z którymi mieszkam (okazało się, że pomimo, że pochodzimy z różnych państw i kontynentów, tradycje świąteczne mamy bardzo podobne) i... bez śniegu;)!!!


Komentarze
Prześlij komentarz