Piramidy

Wycieczka do Piramid była już jakiś czas temu, a ja nie miałam jeszcze okazji i przyznam się czasu aby ją choć po krotce opisać. Dlaczego pokrótce, bo choć jak pięknych i wymownych słów bym użyła i ile zdjęć dołączyła, a Wy jak wiele przewodników i ciekawostek byście o nich przeczytali to jednak trzeba je zobaczyć na własne oczy.


 Aby tam dotrzeć najlepiej wynająć taksówkę. Gdyż taksówkarze wiedzą gdzie podjechać, pokierują, pójdą razem z Wami, pokażą co i trzeba. Oczywiście można też odmówić ich turystycznym zdolnościom i samemu wyruszyć na podbój Piramid. I tak tez zrobiłyśmy z moją przyjaciółką. A co tam? Damy rade. Poinstruowane przez naszego taksówkarza: Nie płaćcie nic nikomu, nie odpowiadajcie na zaczepki, jeżeli będziecie potrzebować pomocy dzwońcie. Jeszcze raz przed wejściem zadzwonił do nas i nam to powtórzył. I tak wyruszyłyśmy. Ledwo przekroczyłyśmy bramki zdałyśmy sobie sprawę, że rzeczywiście natręctwo sprzedawców, dorożkaży i wielbłądzarzy jest czasem nie do pokonania. Ale dalej żwawo kroczyłyśmy przed siebie. Ale kiedy po kilkudziesięciu minutach spotkałyśmy pana oferującego przejażdżkę na wielbłądzie i mówiącego pięknie po polsku, który podążał za nami krok w krok, w przypływie bezsilności zadzwoniłyśmy po naszego taksówkarza, aby przyszedł nam z pomocą. A jego słowa brzmiały: A nie mówiłem Wam!!. Dalej zwiedzanie minęło nam bez natrętnych osób, a jak już się pojawiły to taksówkarz doskonale sobie z nimi radził! 


 Więcej zdjęć tutaj

Komentarze

Popularne posty