Po staremu z kilkoma nowościami
Witajcie w Egipcie!!
Dziękuję Bogu, że bezpiecznie przeprowadził mnie przez całą podróż, która minęła spokojnie i nadzwyczaj szybko. Jak dobrze było poczuć i zobaczyć dobrze znane sobie miejsca. Przemierzyć tą samą drogę do sklepu, wsiąść do zatłoczonego metra i wysiąść na nowej stacji! Bo to była rzecz nowa. Stacja metra, która po rewolucji została zamknięta (jakieś 4 lata temu) została otwarta - co umożliwia szybsze dostanie się do "mogamy" (budynek gdzie załatwia się wizy) i kościoła. Ale nie tylko to było nowe. Sąsiad przycioł żywoplot, pojawił się jakiś nowy owoc na straganach, na razie nie mam pojęcia co to, "ale się sprawdzi!". Kupiłam po raz pierwszy w Egipcie świeże figi, ha nawet wystrój dobrze znanego mi sklepu się zmienił, ale smak mojego ulubionego sera "rumi" nie!:)
Miłą niespodzianką wczoraj były niespodziewane odwiedziny mojej bardzo bliskiej mi Egipcjanki. A póżniej razem spędziłyśmy wieczór na spotkaniu modlitewno-uwielbiającym w kościele. Niesamowicie błogosławiony czas.
Świeże figi
Dni się trochę ochłodziły więc przy pracującej prawie całą noc klimatyzacji czy wiatraku da się spać:).
A poza tym wszystko po staremu i pozdrawiam jak najcieplej.

Komentarze
Prześlij komentarz