Sok od Pana Boga
Gdy świat dookoła wydaje się taki szybki, życie raz wznosi się, raz opada, staram się dostrzegać małe dary Boga i dowody Jego miłości każdego dnia. Czasem jest to trudne, nie dlatego, że Bóg zapomina, ale to ja zabiegana, zatroskana i obarczona własnymi problemami nie dostrzegam Boga w małych rzeczach. Po pracy, kiedy wróciłam do domu z ciężarem obowiązków, trosk i zmartwień usiadłam na naszym "dachu" (tarasy typowe dla egipskich domów) z zamiarem poczytania, popracowania na laptopie i jakże, porozmyślania nad życiem. Niebo choć niebieskie, wydawało mi się lekko "pochmurne" patrząc na nie przez pryzmant moich trosk. I nagle zza pleców słyszę: Salam aleykum! Aleku salam - odpowiadam. I pan na talerzyku postawił przede mną pyszny sok z kawałkami owoców. Byłam niezwykle zaskoczona. Nieznany mi mężczyzna, widzę go poraz pierwszy, wiem tylko że mieszka w jednym z mieszkań, przyniósł mi sok. Położył na stoliku i odszedł. Byłam wstanie odpowiedzieć tylko: Shokran (dziękuję!). Popijając pyszny sok rozmyślałam nad Bożą dobrocią. Bóg nie zapomina. Posługuje się różnymi sposobami aby nas zaskoczyć i zapewnić o swojej dobroci i obecności. Też Wam życzę takich soków od Pana Boga! Nie przegapcie ich!


Komentarze
Prześlij komentarz