Modlitwa w ruchu

Dzisiejsza ranna społeczność modlitewna była inna niż do tej pory. Ubraliśmy się ciepło, aby móc pójść do przepięknego parku, niedaleko nas i tam rozmawiać Bogiem. Cały czas idąc wąskimi ścieżkami, pokrytymi liśćmi, gdzie oświetlały nas promienie słońca, odbijające się w nieruchomej tafli jeziora mogliśmy rozmawiać z Bogiem. Dziś modliliśmy się w szczególności o dwa kraje i misjonarzy, którzy w nich pracują i służą: Dżibuti i Egipt. Mając ze sobą listę z prośbami modlitewnymi, które nadesłały osoby będące w tych krajach, mogliśmy w bardzo konkretny sposób modlić się i rozmawiać z Bogiem o ich potrzebach, dziękować za to co udało się dokonać i prosić o to co przed nimi. Co jakiś czas na naszej drodze pojawiały się dzikie kaczki czy osoby spacerujące ze swoimi pieskami. Na ostatnim etapie naszej modlitewnej wędrówki mogliśmy modlić się o siebie nawzajem. Był to niesamowity czas, w niesamowitym miejscu, z Niesamowitym Bogiem!

Komentarze

Popularne posty