
Dzisiejsze popołudnie i wieczór był niesamowicie piękny, radosny i świąteczny, gdyż spotkanie świąteczne odbywało się u nas. Już od rana trwały przygotowania: jedzenie, świąteczna choinka, świeczki, prezenty. Był to niesamowity czas, szczególnie, że było to spotkanie międzynarodowe. Przyszło kilka osób z Pakistanu, w pięknych narodowych strojach, a dla mnie wielką niespodziewaną radością były moje dzieciaki, do których chodzę w każdy wtorek. Od razu zrobiło się gwarno:), ponieważ dziewczynki bardzo lubią gadać i zadawać pytania. Wspólny czas rozmów, świętowania była także mini koncertem kilku osób: najpierw dwoje dzieci zagrało kolędy na pianinie, potem jeden chłopak z Pakistanu zagrał i zaśpiewał przepiękną kolędę w języku Urdu, potem był wspólny czas kolędowania przy gitarze, a na sam koniec mogliśmy słuchać równie pięknej świątecznej piosenki, którą zaśpiewała jedna z pań. Nie zabrakło także losowania prezentów no i oczywiście jak komuś nie spodobał się prezent, mógł "ukraść" komuś innego. Co było czasem nawet konieczne, kiedy dorosły mężczyzna wylosował "Kopciuszka", to nasz 3-latka w momencie go "ukradła". Ja też miałam okazję na wymianę:). Był też czas na słuchanie ciekawego opowiadania.


Jedzenie było wyśmienite. Dlatego, że na nasze spotkanie zostali zaproszeni także Muzułmanie, to przygotowane potrawy były Halal: warzywa, bez wieprzowiny. Miałam okazję nauczyć się i przygotować typową pakistańską potrawę (Pakistani Balti) w trzech różnych smakach: ze szpinakiem i azjatyckim serem, z kurczakiem oraz groszkiem i mleczkiem kokosowym. Przyprawiane wszystko jest przyprawami pakistańskimi, które tutaj można kupić bez problemu. Oczywiście nie zabrakło jemeńskiej herbaty, robionej z suszonych liści hibiskusa, która nasza gospodyni przywiozła z Yemenu oraz odpowiednich przypraw.
Domowej roboty chleb z zapiekanym serem.
A wszystko odbywało się w takim pięknym domku, w Birmingham.
Komentarze
Prześlij komentarz