"Oto jestem poślij mnie"
Czy wierzysz w Bożą dobroć? Ja, dzięki Bożej łasce, mogę jej doświadczać! Dobroci, na którą w ogólę nie zasługuję, ale dzięki Bożej Miłości okazanej na krzyżu mogę się w niej zanurzać i stale pamiętać, że Bóg mnie kocha, nosi na swoich ramionach, kiedy nie jestem wstanie sama iść, walczy za mnie, kiedy przeciwnik, próbuje zasiać w mym sercu zwątpienie i strach; podnosi i zaspakaja moją spragnioną duszę posyłając swoje orzeźwiające Słowo Życia. Gdy myślę o, a właściwie kiedy już mogę doświadczać bezpośrednio czasu związanego z moim wyjazdem (bo to już za niecałe dwa miesiące) Boża dobroć mnie zadziwia! Jak bardzo On mnie kocha!! Jego miłości mogłam doświadczyć także przez innych ludzi, których poznałam w ostatnim czasie. Jeden tydzień spędziłam w Wiesbaden (Niemcy) na przygotowaniach do wyjazdu, a także mogłam uczestniczyć w Jahrestag (Dzień misyjny EMO), gdzie otrzymałam niesamowite słowa w czasie "wysłania". "I znowu rzekł do nich Jezus: Pokój wam! Jak Ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam" (Ewangelia Jana 20, 21). Pan Jezus doskonale wiedział, że uczniom jest potrzebny pokój. Dlatego zanim ich wysłał, zapewnił ich, że Jego pokój będzie im stale towarzyszył i nie muszą się bać, bo On przez Ducha Świętego będzie z nimi! Powołanie do zadania z niesamowitą obietnicą! W Wiesbaden mogłam poznać wielu pracowników, którzy po kilkadziesiąt lat spędzili na polu misyjnym. Był to niesamowity czas także modlitwy i budowania swojej relacji z Bogiem. Bardzo poruszające było dla mnie pewne spotkanie z małżeństwem, które mnie zapewniło, że od 5 lat bardzo szczególnie modlą się o mnie i o moją służbę! Czyż Bóg nie jest niesamowity stawiając takich ludzi na naszej drodze?! Bardzo ważna też była obecność mojej Przyjaciółki, która przyjechała do Wiesbaden, towarzyszyła mi i modliła się o mnie w czasie nabożeństwa wysyłającego!
Także mogłam przeżyć taki niesamowity czas w czasie Tygodnia Ewangelizacyjnego, na który przylecieli dyrektor EMO z żoną, aby uczestniczyć w moim wysłaniu w Polsce. I znów otrzymałam niesamowite słowa: "Powierz Panu drogę swoją, zaufaj Mu, a On wszystko dobrze uczyni" (Psalm 37, 5). Bóg wymaga od nas kroku wiary, zaufania Mu w pełni i powierzenia swojej drogi, a On znów daje niesamowitą obietnicę, że On wszystko dobrze uczyni i zatroszczy się o wszystko, co będzie nam na tej drodze potrzebne! W związku z moim wyjazdem, te dwa wersety nabrały dla mnie wyjątkowego i nowego znaczenia!
Chcę także podziękować Tobie za Twoje modlitwy. Są one bardzo ważne dla mnie!
Może zastanawiasz się, którą drogę wybrać? Zaufaj Bogu, a On wskaże Ci najlepszy kierunek.
Zaufaj Mu wbrew wszystkiemu!

Komentarze
Prześlij komentarz