Gdzie są moje rękawiczki!?
"I tak zima na całego zagościła w Aswanie. Śnieg powoli pokrywa zamarzający Nil, a palmy uginają się pod ciężarem śniegu. Niektóre z nich się kompletnie załamały. Do niedawna można było przepłynąć Nil łodzią, a teraz stoi dookoła otoczona lodem. Za to Egipcjanie odkryli nowy rodzaj sportu. Łyżwiarstwo figurowe na Nilu. Tej radości na tych ciemnoskórych twarzyczkach nie można z niczym porównać!!! Nie unosi się pył ani kurz, powietrze stało się bardzo rześkie. No tak, tylko sezon truskawkowy został przerwany!!! Za to pojawiły się kulki śniegowe w sklepach jako nowy rodzaj lodów!" - czyż nie piękny obraz powstał w mojej wyobraźni? Tak to tylko moje polskie zimowe wspomnienia czasem dobijają się do głosu. Ale, żeby zburzyć Twój obraz, że ja to niby w ciepłych krajach mieszkam (ciepłe to one może były w lecie), to muszę Cię uświadomić i przygotować na przyszłe Twoje wyprawy do tych książkowych "ciepłych krajów".
Zimna noc, temperatura około 8 stopni Celsjusza, moje małe szparki w oknach i wokół klimatyzacji bardzo skutecznie ochładzają moje powietrze. Następnego dnia przychodzę do domu z podwójnym ciepluchnym kocem. A że ja do tych zimnych ludzi należę, do obok mojego łóżka pojawił się także mały grzejnik.
Siedzę w łodzi. Jest godzina 7:10 rano. Jednym słowem trzęsę się z zimna, chłodny wiatr bucha mi w twarz, a ręce zamarzają. Czemu ja też nie wzięłam rękawiczek z Polski? Bardzo intensywnie teraz nad tym myślę. Ale dobrze, że zabrałam mój płaszcz, który do nie dawno wydawał mi się tylko zbędnym ubraniem. Dziś rozpiera mnie duma, że o nim pomyślałam i spakowałam do walizki. Obok mnie siada dziewczyna. Ona to ma rękawiczki - zerkam z zazdrością.
"Ania Ty to z Polski jesteś, wiec powinnaś być przystosowana do zimna" - słyszę niejednokrotnie. A ciekawe, że osoby z przysłowiowych ciepłych krajów nie są przystosowane do ciepła? Więc ta Ania, która wywodzi się z Polski, z południa kraju, gdzie zima potrafi być bardzo ostra, w Egipcie w tym momencie marznie i tęskni za ciepłem. Przepraszam za szok, który można pojawił się na czyjeś twarzy! Było to niezamierzone:)
A jak reagują na zimno Egipcjanie? Radość i entuzjazm, że nie jest tak gorąco! Choć widzę, jak zarzucają dodatkową kurtkę, do klapek ubierają skarpetki, na głowie tworzą turban, a wokół szyi owijają szal. Kobiety owijają się dodatkową chustą albo szalem. Na straganach można kupić ciepłe czapeczki, szaliczki i tym podobne zimowe rzeczy. Choć niektórzy pozostali przy swoim letnim ubiorze, czyli klapki, krótkie spodenki i długi rękaw. Dzieci chodzą w czapkach, szalikach i zimowych kurtkach. Choć czasem widzę malucha w kombinezonie z gołymi stópkami!!!
Z napoi częściej poproszą o ciepłą herbatę, niż coca colę z kostkami lodu. U mnie króluje teraz 'herbata z zielin" domowej roboty mojej Mamy z cytryną i miodem.
"Czy widziałeś kiedyś śnieg?" - pytam mojego znajomego. "Nie widziałem, ale wiem co to jest!" - odpowiada. Inny dodaje: "Ja to bym mógł mieszkać w Polsce, bo nie cierpię ciepła!"
A mi brakuje nart!
A mi brakuje nart!
Moje rodzinne strony kilka lat temu.



Komentarze
Prześlij komentarz