W podróży na północ
Czas (4 dni) urlopu minął, ale wiele nowych rzeczy odkryłam. Tym razem był Luksor. Chyba jako jedyna z wszystkich obcokrajowców tutaj jestem mocno do tyłu ze zwiedzaniem. Nie było jeszcze Aleksandrii, Morza Czerwonego i tych wszystkich turystycznych atrakcji...ale wierzę, że wszystko jeszcze przede mną!
A więc Luksor odbył się bardzo spontanicznie z dwoma Niemkami odwiedzając znajomą Egipcjankę. Znajomą poznałam jeszcze w Kairze i bardzo serdecznie mnie do siebie zapraszała, a że moje dwie Niemki nie są tu zbyt długo, poprosiły mnie aby z nimi pojechała do Luksoru. Gdyby nie one, pewnie do tej pory Luksor byłby dla mnie wielką zagadką!!
Podróż z Aswanu do Luksoru nie jest zbyt długa - 3 godziny pociągiem i bilet stosunkowo tani (15 zł). Te kilka dni spędziłyśmy u znajomej z jej rodziną! I tu znów mogłam poznać kilka kulturowych zwyczajów, kiedy się mieszka, spędzą czas i je wspólne posiłki z Egipcjanami. Ale o tym troszkę później. Najpierw kilka słów o Luksorze. W Luksorze znajduje się największa świątynia na świecie - Karnak Temple (ok 2 km długa).
Wejście do świątyni
W świątyni znajduje się ponad 120 kolumn.
Co ciekawe, w czasie prześladowań rzymskich niektóre miejsca w świątyni były schronieniem dla wielu chrześcijan, którzy także zostawili po sobie ślad, jak krzyż, czy malowidła na ścianie przedstawiające elementy biblijne.
Zwiedziłyśmy także Dolinę Królów, gdzie znajduję się te wszystkie słynne grobowce faraonów, nawet jest tam grobowiec faraona, który panował za czasów Mojżesza. Tam niestety nie można było robić zdjęć, więc każdy może sobie wyobrazić to miejsce na swój sposób, albo kiedyś przyjechać i zwiedzić! Ale już w innym miejscu aparaty były dozwolone i oto udało mi się uchwycić "dumę Polaków". Wiele Polaków brało udział w odkrywaniu egipskich zabytków i oto proszę bardzo polsko-egipska współpraca!
Luksor znany jest z alabastru. Wiele osób ręcznie wyrabia takie piękne ozdoby!
A teraz kilka słów o mieszkaniu z rodziną egipską! Egipcjanie są bardzo gościnni!!! Nie pozwolą nam jeść na mieście! Dzielą się tym co mają i jedzą dużo!! Kolację przygotowują między godziną 23-24 w nocy! Zdarzyło mi się już zajadać smażone kotlety o 2 w nocy, a potem był deser!!!
Są bardzo rozmowni, więc poruszaliśmy temat gazu, światła i elektryczności w Polsce czy czasy drugiej wojny światowej. Dbają bardzo o swoich gości!
Więcej zdjęć tutaj

Komentarze
Prześlij komentarz