Co my tu mamy?
Co mamy? Sezon na owoce!! Różnorodność barw i smaków! Tu po raz pierwszy spróbowałam guławy czy granatu. A teraz kombinuję z sokiem z granatu, musem z guławy czy mango. Oto kilka ich cennych właściowości:)
1. Granat - jest bombą witaminową (jak sama jego nazwa wskazuje :) i zawiera witaminy C, E, B, a dodatkowo magnez, fosfor, potas, wapń, krzemień i jod. Zawiera także duże ilości białka, błonnika, kwasu foliowego i beta karotenu. Jest wspaniały na serce i układ krwionośny i zapobiega starzeniu się skóry :). Doszukałam się informacji, że w Biblii wymieniony jest 30 razy i był jednym z siedmu owoców obiecanych Żydom w Ziemi Obiecanej (5 Mojż. 8, 8).
2. Gujawa - czyli taka polska gruszka, z małymi pestkami w środku, które można jeść. Zawiera bardzo dużo witaminy C - czyli chroni nasz układ odpornościowy oraz kwas foliowy. Działa przeciwbiegunkowo i znalazłam także informację, że działa na amebę, czyli mieszkaniec krajów ciepłych, który nie omija także naszego Egiptu. Większość turystów, którzy są pierwszy raz w Egipcie łapie to stworzonko!
3. Mango - chyba moje ulubione, po arbuzie, gujawie, granacie, pomarańczach i winogronach :). Bardzo soczyste, idelany do deserów. ACE - to witaminy które zwiera mango, czyli ma wpływ na naszą skórę i oczy.
4. Owoc kaktusa (figa kaktusowa, opuncja jadalna) - o nim pisałam już kiedyś dawno temu tutaj. Pojawia się krótko i teraz właśnie mamy jego sezon. Posiada małe kolce, które przy obieraniu jego skórki, lubią wbijać się w skórę. Jest smaczny, dla tego, kto lubi jeść kaktusy! :). Podobno składnik diet odchudzających.
5. Limonki - te już są o wiele bardziej znane w Polsce, ale tu serwowane są głównie jako sok z miętą! Niezwykle orzeźwiający w upalne dni. Osobiście bardzo lubię ten sok i tylko taki zamawiam, gdy mam taką możliwość. I jak sama nazwa wskazuje :) - zawiera dużo witaminy C.
6. Daktyle - to korona Aswanu. To tu znajdzie się kilka rodzaji tego owocu. Rośnie sobie wysoko na drzewie w dużych gronach. Można jest je świeże, albo ususzone. Są dość słodkie. Miałam kiedyś okazję zjeść ciasto na ciepło z daktylami. Niebo w gębie!! I jak korona Aswanu to i skarbnica cukrów prostych docenianych szczególnie przez sportowców. Mieszkańcy krajów arabskich nazywają je "chlebem życia".


Komentarze
Prześlij komentarz