Cóż ja mam z tobą, mój ukochany...języku arabski?
Jak nie błędy w języku polskim (do tego się przyznaję, że coraz częściej mam problemy z ortografią i polską składnią) to mój ukochany język arabski też mnie zaskakuje! Bo otóż, chciałam zapewniać osoby, z którymi pracuję, że modlę się o nich. Po czym się dowiedziałam, ktoś miły i uprzejmy, a była to moja uczenninca, mnie uświadomiła, o czym to ta Polka ich zapewnia. W języku arabskim używa się tego samego rdzenia na słowo "modlić się" w dwóch kontekstach, ale gdy tylko zmieni się końcówkę to znaczenie radykalnie też się zmienia. Otóż pewnego dnia, bardzo uprzejmie powiedziałam jednej z naszych nowych pracownic, że będe się o nią modlić, po czym ona mnie koryguje i mówi, że użyłam zwrotu, który używa sie na pogrzebie, jako modlitwa przy zwłokach (jest to też ogólne określenie na ceremonię pogrzebową) Oh, baa! A dziewczyna przeciez żywa przede mną stoi i się uśmiecha!! No cóż, dopytałam moją znajomą, jak to z tym słowkiem jest, aby nie zapewniać nikogo o modlitwie mając na myśli jego szybkie odejście z tego świata! Już wiem i in shaallah nie popełnię tego błędu ponownie :)


Komentarze
Prześlij komentarz