Pakistańskie popołudnie
Dzisiejsze popołudnie było bardzo wyjątkowe. Zostałam zaproszona na kolację do pakistańskiego domu przez sympatyczne młode małżeństwo. Razem z dwoma Filipinkami miałyśmy okazje skosztować samych pakistańskich specjałów. I tych pikantnych (kuchnia pakistańska jest raczej pikantna), ale także tych słodkich. A do tego specjalna pakistańska herbata: gotowana herbata w mleku - bardzo przypominała mi moją z dzieciństwa przygotowywaną przez babcię. Niezwykle ciekawym było usłyszeć w jaki sposób zawierane są związki małżeńskie w Pakistanie, jak długo trwa ceremonia (nie jest to jeden dzień), ile rodzai stroi należy mieć, kto kogo pierwszy odwiedza, w jakim gronie świętuję się te szczególne chwile, no i zobaczyłam typowe ślubne stroje państwa młodych. A po kolacji była gra Ludo - bardzo znana i lubiana w Pakistanie. Gra polega na konkurencji i jest takim polskim odpowiednikiem Chińczyka, więc trzy państwa konkurowały ze sobą i wygrała Polska!!:). Po powrocie do domu stwierdziłam, że jest to takie niesamowite, że jesteśmy z różnych kultur, mamy różne zwyczaje, upodobania, każdy mówi w innym języku, ale jedno nas łączy - Bóg!
A oto pakistański smakołyk!



Komentarze
Prześlij komentarz