Po deszczu świeci słońce
Po deszczu świeci słońce (na wyspach zdarza się i tak, że po deszczu znów pada, ale to taki przywilej tego państwa), po zimie przychodzi wiosna z różnobarwną tęczą kolorów i rozsianymi w ogródkach czy w rabatkach żonkilami, przebiśniegami i krokusami. Często niezwykle przyjemne jest budzenie się nad ranem, kiedy ptaszki grają swoje symfonie: mam zawsze z tą melodią dwa przepiękne wspomnienia: rodzinny dom (tu czasem dołączał się tenor koguta) oraz mój krótki pobyt w Egipcie, gdzie tuż obok mojego balkonu rosło drzewo pomarańczy i było doskonałym miejscem spotkań ptaszkowych chórzystów. Dla mnie to przywilej móc słuchać ich śpiewu wczesnym rankiem.
Wiosna już prawie na całego - poniżej kilka zdjęć z Cannon Hill Park (Mosely, Birmingham)
Po chorobie człowiek odzyskuje siły i znów jest pełen werwy do pracy i zadań, szczególnie gdy za oknem pojawia się słońce, a w ogródku biega nasz królik Simba wśród wiosennych kwiatów. Aż chciało by się z nim tak beztrosko pobiegać. Nawet mój komputer ma się znów dobrze - dostał mocne lekarstwo.
Po ciężkiej pracy jest chwila miłego odpoczynku. Kilka dni temu moja znajoma, z którą razem pracujemy w Foodbanku nagle zaprosiła mnie na lunch do bardzo sympatycznej, arabskiej restauracji. Zamówiliśmy Masala Fisch. I jedliśmy rękami - tu bardzo często tak się jada w pakistańskich czy arabskich restauracjach. Doskonałe danie, szczególnie, że kocham ryby - w każdej postaci, nawet te w akwarium.
Po zachwycaniu się Bogiem i Jego dobrocią, znów się zachwycam i zadziwiam Nim, Jego łaską, jaką mi okazuje każdego dnia. Nie mogę wyjść z podziwu nad Jego miłością w stosunku do mnie. Tak bardzo mnie kocha, że daje to co najlepsze, a ja tak często zawodzę, upadam....znajduję wiele powodów do tego aby nie być z siebie zadowoloną, a On niezmiennie mnie kocha, troszczy się i trzyma w swoich ramionach, gdy z płaczem biegnę do Niego, kiedy jest mi źle...
Dziś zostałam mile zaskoczona przez moich gospodarzy bo zaprosili mnie na kolację. Nie byle jaką!! Były same polskie dania: kapusta kiszona, 3 rodzaje polskich kiełbasek, ziemniaki:). W zeszłym tygodniu w naszym supermarkecie Lidl był polski tydzień: więc mogłam zobaczyć ogórki kiszone, kapustę kiszoną w oryginalnych opakowaniach z polskimi napisami - stałam tak przez chwilę i zastanawiałam się, czy aby na pewno czytam to po polsku. Ale właściwie, nic dziwnego, jak język polski jest drugim najczęściej używanym językiem w Anglii! (wg statystyk)
Ostatnio towarzyszy mi pewna piosenka, którą nagrał mi mój siostrzeniec (można posłuchać w zakładce Posłuchaj). "Wszystkie góry na drodze muszą ustąpić, bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie...". Gdy tak patrzę na minione dni, to z Bogiem wszystko jest możliwe...
Wiosna już prawie na całego - poniżej kilka zdjęć z Cannon Hill Park (Mosely, Birmingham)
Prymulki - można je spotkać wszędzie.
Bardzo powszechne są krokusy, rosną nawet przy bardzo ruchliwej drodze.
Po ciężkiej pracy jest chwila miłego odpoczynku. Kilka dni temu moja znajoma, z którą razem pracujemy w Foodbanku nagle zaprosiła mnie na lunch do bardzo sympatycznej, arabskiej restauracji. Zamówiliśmy Masala Fisch. I jedliśmy rękami - tu bardzo często tak się jada w pakistańskich czy arabskich restauracjach. Doskonałe danie, szczególnie, że kocham ryby - w każdej postaci, nawet te w akwarium.
Po zachwycaniu się Bogiem i Jego dobrocią, znów się zachwycam i zadziwiam Nim, Jego łaską, jaką mi okazuje każdego dnia. Nie mogę wyjść z podziwu nad Jego miłością w stosunku do mnie. Tak bardzo mnie kocha, że daje to co najlepsze, a ja tak często zawodzę, upadam....znajduję wiele powodów do tego aby nie być z siebie zadowoloną, a On niezmiennie mnie kocha, troszczy się i trzyma w swoich ramionach, gdy z płaczem biegnę do Niego, kiedy jest mi źle...
Dziś zostałam mile zaskoczona przez moich gospodarzy bo zaprosili mnie na kolację. Nie byle jaką!! Były same polskie dania: kapusta kiszona, 3 rodzaje polskich kiełbasek, ziemniaki:). W zeszłym tygodniu w naszym supermarkecie Lidl był polski tydzień: więc mogłam zobaczyć ogórki kiszone, kapustę kiszoną w oryginalnych opakowaniach z polskimi napisami - stałam tak przez chwilę i zastanawiałam się, czy aby na pewno czytam to po polsku. Ale właściwie, nic dziwnego, jak język polski jest drugim najczęściej używanym językiem w Anglii! (wg statystyk)
Ostatnio towarzyszy mi pewna piosenka, którą nagrał mi mój siostrzeniec (można posłuchać w zakładce Posłuchaj). "Wszystkie góry na drodze muszą ustąpić, bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie...". Gdy tak patrzę na minione dni, to z Bogiem wszystko jest możliwe...
A tak przy okazji, jak będziesz przejeżdżać obok takiego znaku, to zapraszam na kawę:)

Komentarze
Prześlij komentarz