Poszukiwacze różnic kulturowych
Jeden dzień spędzony na poszukiwaniach różnić kulturowych pomiędzy kulturą wschodnią i zachodnią był ciekawym doświadczenie i wyzwaniem! Rozpoczęliśmy od kultury zachodniej w centrum Birmingham. Można tam spotkać wiele "białych" osób i chociaż Birmingham jest mieszanką kultur i narodowości jednak kolor "biały" przeważa. Czego nie można powiedzieć o języku, bo bardzo często słyszy się arabski, urdu, hiszpański, włoski, a także polski. Co było niezwykle zaskakujące w naszych odkryciach (byliśmy podzielenie na dwie kilku osobowe grupy i każda z grup dostała plik kopert z zadaniami dotyczącymi odkrywania różnic kulturowych) to ceny. Odwiedziliśmy potężne centrum handlowe gdzie paczka płatków śniadaniowych kosztuje ok 8 funtów (ok. 40zł). Oczywiście można kupić tańsze rzeczy, ale wiele osób właśnie w takich sklepach robi zakupy. Inną atrakcją jest słynny Bull (byk), który jest maskotką tego miasta, nie tylko można spotkać w wersji metalowej (na rynku), ale także wykonany z cukierków (żelków).
Żelkowy byk
Dla mnie, osobiście, ciągle większym zaskoczeniem (szokiem kulturowym) jest kultura brytyjska, niż kultura wschodnia (azjatycka, arabska...). Drugim naszym miejscem odkryć była miejscowość typowo azjatycko-arabska. Tam już o wiele trudniej spotkać "białego" człowieka. Wiele sklepów ma napisy w języku arabskim. Już nie spotyka się mini i bluzek na ramiączkach. Typowymi strojami są długie szaty (kolorowe lub czarne w zależności od okazji). Gdy odwiedza się jakikolwiek sklep nie zawsze można porozumieć się używając języka angielskiego. Spotyka się także więcej sklepów z żywnością Halal. Czy to słodycze Halal (wykorzystywana jest żelatyna wołowa) czy to sklepy mięsne Halal (zwierzęta zabijane według specjalnej procedury). Porządny obiad można kupić za ok 2,5 Funta (polecam - bardzo smaczne np Masala Fish i Naan Bread). Jednak jest to też bardziej niebezpieczna okolica szczególnie dla kobiet zwiedzających samotnie. Razem z koleżanką, z którą zwiedzałam tą okolicę wybrałyśmy się do pobliskiego parku, aby tam modlić się o osoby mieszkające w tej dzielnicy. Niestety podeszła do nas grupka kilku chłopaków, zaczepiając nas i prosząc o zdjęcie z nimi. Nie zawsze jest bezpiecznie!
Na jednym z azjatyckich straganów
Dla mnie ciekawym doświadczeniem było odwiedzenie sklepu ze strojami (sukniami z haftowanymi wzorami, ozdabiane cekinami) dla kobiet. Typowe stroje somalijskie, pakistańskie, bangladeskie i wiele innych. Suknie w kolorze czarnym raczej przeznaczone są na "zwykłe dni", natomiast te kolorowe, przepiękne na specjalne okazje, wesela, ceremonie, święta. Nawet miałam okazję przymierzyć typową somalijska suknię. Dla sprzedawczyni było to jednoznaczne z kupieniem, po czym była bardzo zdziwiona, że nie kupuję. W sklepie roznosił się zapach palonego kadzidła, a jedna z pań nie mówiła w ogóle po angielsku.
Wróciliśmy bardzo zmęczeni po całym dniu zwiedzania (często także w deszczu) i wykonywania naszych zadań, ale było to bardzo dobre wyzwanie aby zmierzyć się z tak dwoma odmiennymi kulturami.


Komentarze
Prześlij komentarz