Anafora

Trzy dni spędzone w przepięknym miejscu, niczym nie przypominającym ruchliwe, pełen życia, gwaru, krzyku i chaosu centrum Kairu było jak trzy dni w innym świecie. Tam, pośród ciszy i śpiewu ptaków, rzędy eukaliptusa, mango, pomarańczy czy cytryny rosną sobie nie przyjmując się tym co poza znajdować się poza ich sielanką, a może nawet i nie znając "innego życia". Anafora (oznacza podnieść mnie, wznieś mnie wzwyż) - miejsce stworzone po to aby odpocząć, wzmocnić swoje siły nie tylko te fizyczne, ale także te duchowe. Miałam okazję pojechać tam z grupą niemiecką.
 



W centrum znajduje się mały kościół koptyjski, gdzie w jeden z wieczorów mogliśmy doświadczać niesamowitej atmosfery wspólnej modlitwy przy świecach i śpiewach.  


 Wnętrze kościoła

Dla mnie był to niesamowity odpoczynek kiedy mogłam, nie śpiesząc się, leniuchować (także z arabskim, bo zakochałam się w pisowni arabskiej) na leżakach pod palmami, albo po prostu pływać w basenie, gdzie nad głową latały mi ważki, pewnie zdziwione "białą skórą":). Oprócz miejsca odpoczynku jest to także miejsce edukacyjne i szkoleniowe. Planowa jest budowa szpitala czy domu dla starszych osób, a wszystko w otoczeniu zieleni, kwiatów i spokoju. 

Więcej zdjęć tutaj

Komentarze

Popularne posty