Bóg możliwości
Kościół do którego chodzę co piątek jest kościołem międzynarodowym. Nabożeństwa dobywają się pod namiotem i są prowadzone w języku angielskim, ale można spotkać tam ludzi z całego świata. Niesamowita atmosfera sprawia, że na nabożeństwa przychodzi kilkaset osób, aby wspólnie, niezależnie z jakiej dominacji każdy się wywodzi, uwielbiać Boże imię. Co piątek, prowadzący wita nowe osoby, do tej pory, nie spotkałam nikogo z Polski, ale za to np. z Madagaskaru, Wenezueli, Nowej Zelandii i zawsze jest kilka osób z USA.
Przed nabożeństwem
Tym razem omawialiśmy kilka cudów Pana Jezusa, które pokazują nam, że Bóg jest Bogiem możliwości, dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak działał, kiedy żył tu na ziemi, tak samo działa i dziś, jeśli tylko Mu na to pozwolimy w naszym życiu. Po spotkaniu z grupą kilku osób poszliśmy wspólnie na kolacje. I tu zostałam mile zaskoczona, bo poznałam pielęgniarkę z Holandii, dziewczynę, która już od ponad 3 lat mieszka w Egipcie, jedną osobę z Birmingham (jaki ten świat jest mały!!!) i przesympatyczną Egipcjankę, która postanowiła, że podszkoli mój arabski. Nie zniechęcona dziesiątym razem powtarzania mi tego samego zwrotu czy słówka, powiedziała, że po miesiącu ostrej nauki, też tak będę "śmigać" jak ona! Ehhh...marzenia:). Miałam także okazję podzielić się tym jak Bóg powołał mnie abym przyjechała do Egiptu. W odpowiedzi usłyszanym: Jak dobrze, że tu jesteś Ania. Bardzo się cieszymy. Niech Pan Bóg Cię błogosławi.
Dla mnie to jakby sam Pan Bóg przemówił przez usta tej Egipcjanki. A czy jest coś niemożliwego dla Boga. Dla Boga, który jest poza czasem, kilometrami, kontynentami! Bóg jest Bogiem wszelkich możliwości. Warto Mu zaufać!

Komentarze
Prześlij komentarz