Gdzie by tu zamieszkać?

Szukanie mieszkania w Egipcie odbywa się podobnie na tych samych zasadach co wszędzie z kilkoma wyjątkami. Pierwsze na co zwracamy uwagę to, czy jest klimatyzacja i czy są wiatraki na suficie (o ogrzewaniu zapominamy). Często właściciele od razu włączają wiatrak aby pokazać, że działa i pokój jest mile schładzany. Kolejnym naszym pytaniem jest, czy jest stały dostęp do wody i elektryczności. W wielu miejscach rząd wyłącza na jakiś czas wodę i prąd. Więc są to bardzo ważne, życiowe pytania. Kiedy oglądałyśmy mieszkanie na wyspie Elefantyna (piękne widoki na Nil, więc nas mocno kusi, aby tam zamieszkać), do której dociera się tylko łódką, nasuwa się od razu pytanie: w jakich godzinach łódka nie płynie. Szkoda by było zostać na brzegu, ale tym niewłaściwym. 

Widok z wyspy Elefantyny.

Sąsiedztwo też staje pod znakiem zapytania oraz widok z okna. Ponieważ w Egipcie mieszkania są na ogół bardzo małe i bardzo blisko siebie, więc za oknem może być albo widok czyjeś klimatyzacji, albo okno sąsiada, albo ściana, albo bardzo ruchlia ulica z zaglądającymi mieszkańcami. W każdym domu właściciel częstuje herbatą, a na pytanie ile chce za czynsz, drapie sie po głowie i mówi, że nad tym to on jeszcze nie myślał. 

 A to na brzegu wyspy Elefantyny.

Komentarze

Popularne posty