Jednorazowe wydarzenie?

Przyszedł jak grom z jasnego nieba. Początkowo nad horyzontem niebo stawało się żółte, żółciejsze...jego błękit gdzieś krył sie niepostrzeżenie. Czyżby burza piaskowa? Od razu pojawiło się w moich myślach. W Kairze im trochę powiało piaskiem do oczu, to może i u nas trawa się zażółci? Rozpoczęłam moje zajęcia z dziećmi (zaangażowałam się w służbę wród dzieci, prowadze najmłodzą grupę), aż tu nagle lunęło. Lunęło, przez duże L. Jeszcze nigdy nie widziałam takiego deszczu w Egipcie. Niebo przecinały grzmoty, co jakiś czas błyskawica rozświetlała niebo. Burza!!! Aż radość było popatrzeć. Wszystkie dzieciaki wybiegły na zewnatrz, skacząć i piszcząc z radości. Burza nietylko przyniosła deszcz ale i piasek. Rano trzeba było zmyć wszytko wodą! Ktoś dodał: "a ja tu własnie powiedziałem gościom, że u nas nie pada!". No proszę! Niespodzianki się zdarzają wszędzie. I mam nadzieję, że to nie było jednorazowe wydarzenie!

To właśnie niebieskie niebo pokryło się deszczowymi chmurami!

Komentarze