Bez głosu na pustyni...

Czas odpoczynku czasem pokrywa się z czasem choroby. Tak to już jest, że organizm daje sobie wolne aby zachorować. U mnie już dał sobie 2 dni przed wyjazdem nad morze. Brak głosu, albo jego bardzo chrapliwa i ledwo słyszalna wersja obudziła mnie w dniu wyjazdu na urlop. Mój pojazd czekał na mnie o 6 rano, podeszłam do kierowcy i wymówiłam chrapliwe "dzień dobry", na więcej nie byłam wstanie sobie pozwolić. Pan kierowca coś zagadywała do mnie, a ja nie byłam wstanie mu odpowiedzieć. Po chwili jazdy zwraca się do mnie i mówi: "Nie musisz się bać. Wszystko będzie dobrze". "Nie boję się, tylko ledwo mówię" - odpowiedziałam najgłośniej jak potrafiłam, ale i tak był to ciągle ledwo szept. Tak rozpoczęłam mój urlop. W ciszy!


Droga powrotna okazała się bardzo interesująca. Otóż traktowano nas jak VIP-ów z powodu... burzy. W pierwszym pukncie kontrolnym nie chcieli nas puścić. Bali się, że coś stanie się "obcokrajowcom" na pustyni w czasie burzy. Kiedy nasz kierowca przekonał ich, że wszystko będzie w porządku i nie jesteśmy wstanie czekać kilku godzin, pozwolili nam ruszyć w drogę. W połowie drogi złapała nas straszna ulewa i burza z błyskawicami. Wycieraczki nie nadążały za deszczem, a my jechaliśmy 20 km na godzinę. Ale dla mnie to był cudowny widok. Deszcz. I lubię burze. Ze skał i gór tworzyły się małe wodospady. Och już mogę sobie sobie wyobrazić tę zieleń po burzy. Powiedziałam kierowcy, że w Polsce mamy o wiele potężniejsze burze i żyjemy:). W połowie drogi do kolejnego punktu kontrolnego dzwonili do nas, gdzie jesteśmy, bo według ich obliczeń powinniśmy już dotrzeć. Kolejny punkt kontrolny oczekiwał nas z niecierpliwością. I kto by pomyślał, że to tylko z powodu bezpieczeństwa o obcokrajowców podróżujących przez pustynię!! Po około pół godzinie porządnej ulewy wyszło słońce i po deszczu zostało tylko kilka kropel na szybie.

Była to pierwsze moja taka ulewa w Egipcie od ponad 5 lat jak tu jestem. Cudownie znów było doświadczyć deszczu. Od razu do moje głowy wpadł wers z piosenki..."jak spragniona ziemia deszczu, tak pragniemy Ciebie Panie..."

Obyśmy wszyscy tak pragneli Boga, jak ta spragniona ziemia...

Komentarze

Popularne posty