Jaką muzykę grasz? / What kind of music do you play?

Niedawno z mężem byliśmy w Zakopanym. Piękne widoki gór obsypane śniegiem, słońce nadające im złocistego koloru i minusowa temperatura. Dla osoby mieszkającej już na stałe w Egipcie takie widoki są marzeniem w każdą Aswańską zimę. A dla mojego męża był to pierwszy raz, kiedy widział śnieg i mógł poczuć jego miękkość, chłód i piękno bieli. Pewnego dnia odwiedziliśmy Gubałówkę (1123 m. n.p.m). Z jej szczytu można podziwiać panoramę całych polskich Tatr. Na szczycie tego malowniczego miejsca znajduje się wiele atrakcji, szczególnie Kraina Świateł (z 2 000 000 ekologicznymi ledowymi światełkami), piękne szlaki czy szaleństwo na torze saneczkowym. No i widoki, które zapierają dech w piersiach i pokazują potęgę Boga, Stworzyciela tego piękna. 

Jednym z podświetlanych dzieł są potężne wiolonczela. Lubię brzmienię instrumentów smyczkowych, a moja siostrzenica właśnie rozwija się na przyszłą skrzypaczkę. Generalnie górska muzyka stworzona jest z instrumentów smyczkowych, którą można posłuchać praktycznie w każdej restauracji w Zakopanem, czy to na żywo czy z głośników. 

Muzyka od dawna towarzyszy mi w życiu. Śpiew w chórku dziecięcym, a wiele lat później prowadzenie chórku dziecięcego, śpiew w chórze kościelnym, w chórze Gospel, w zespole młodzieżowym, prowadzenie śpiewu na różnych obozach... to część mojego życia. W rodzinie praktycznie każde uroczystości świętujemy ze śpiewnikiem i gitarą. A w Aswanie czasem prowadzę uwielbienie na nabożeństwie...Dla mnie muzyka to narzędzie, którym mogę uwielbiać Boga.

Jaką muzykę Ty tworzysz? I nie mam na myśli instrumentu na jakim grasz, lub marzysz grać w przyszłości. Jaką muzykę wydaje Twoje życie? Czy to co mówisz jest miłe dla uszu? Czasem zgrzytamy, głos staje się "fałszywy" czy gburowaty. Innym razem przyśpieszamy i podnosimy głos, zamiast ściszyć i zrobić pauzę. Czasem jest zbyt cicho, bo nie chce nam się odpowiedzieć. Czasem za głośno i krzyk niesie się po całym domu. "Śpiewajmy" tak, aby inni lubili naszą muzykę, czuli się zachęceni i zmotywowani. Aby to co wypowiadamy nie brzmiało w uszacha jak zgrzyt, ale budowało i zachęcało innych do kroczenia za Bogiem. Przyznaję, że moja "muzyka" nie zawsze jest piękna..pracuję nad jej tonacją, aby to co wypowiadam przynosiło przede wszystkim Bogu chwałę, aby ludzie chcieli ze mną rozmawiać. Każdy piękny dzwięk wymaga "rozśpiewania". Niech codzienna społeczność z Bogiem, cichy czas będzie takim rozśpiewaniem przed zadaniami i rozmowami, ktore czekają nas danego dnia.

Dobrego śpiewania!



ENGLISH VERSION

Recently, my husband and I were in Zakopane. We admired beautiful views of snow capped mountains glistening in golden sun, while the temperature remained below zero degrees Celsius. For a person living permanently in Egypt, such views are a dream every Aswan winter. And for my husband it was the first time he saw snow and could feel its softness, coldness and the beauty of its whiteness. One day we visited Gubałówka (1123 m above sea level). From its peak you can admire the panorama of the entire Polish Tatra Mountains. At the top of this picturesque place there are many attractions, especially the Land of Lights (with 2,000,000 ecological LED lights), beautiful paths and the toboggan run offering lots of fun. The views are breath-taking and show the power of God, the Creator of this beauty.

One of the illuminated works is a powerful cello. I like the sound of string instruments, and my niece is turning into a future violinist. Generally, mountain music is made of string instruments, which can be listened to in virtually every restaurant in Zakopane, either live or from loudspeakers.

Music has been a part of my life for a long time. Singing in a children's choir, and many years later leading a children's choir, singing in a church choir, in a Gospel choir, in a youth church band, singing at various camps... it's part of my life. In our family, we celebrate almost every celebration with a songbook and a guitar. Also in Aswan, I sometimes lead worship during the service... For me, music is a tool with which I can praise God.

What kind of music does your life make? And I don't mean the instrument you play or dream of playing in the future. What music does your life produce? Is what you say pleasing to the ears? Sometimes we scrape and the voice becomes off-key or gruff. Other times we speed up and raise our voice, instead of lowering it and pausing. Sometimes it's too quiet because we don't want to answer. Sometimes it's too loud and you can hear the screaming echoes throughout the house: "Let's sing" so that others like our music and feel encouraged and motivated. So that what we say does not sound off-key to our ears, but builds others up and encourages them to follow God. I admit that my "music" is not always beautiful... I work on its tune so that what I say brings glory to God, so that people want to talk to me. Every beautiful sound requires practice before singing. Let the daily relation with God, the quiet time be like a practice before a concert - the tasks and conversations that await us that day.

Happy singing!

Komentarze

Popularne posty