Nitka po nitce / Thread by thread
Szydełkowanie to jedna z moich pasji. Czas, kiedy mogę stworzyć coś nowego dla siebie, rodziny i przyjaciół, przemyśleć wiele spraw, odpocząć i zrelaksować się. Lubię także oglądać albo słuchać w czasie szydełkowania. Takie dwa w jednym:). Zaczęłam szydełkować już w szkole podstawowej. Moja mała lala dostała wtedy sukienkę i zielony kapelusik z różową koronką. Byłam z niej dumna i mogłam zaprezentować ją przed całą klasą. Odłożyłam szydełkowanie na czas szkoły średniej. Nauka marketingu, rachunkowości, historii czy biologii pochłaniały cały mój czas. Udało mi się tylko zrobić długi różnokolorowy szal, który, gdy nie owinęłam go 3 razy wokół szyi sięgał mi aż do ziemi. Później były studia i kto by gonił z szydełkiem na anatomię czy biotechnologię! Choć miałam koleżankę, która była wstanie w czasie trzy-godzinnego wykładu z neurologii stworzyć szal dla koleżanki. Do szydełkowania na dobre wróciłam kilka lat temu. Początkowo już w Anglii gdzie mieszkałam przez 7 miesięcy przed moim przyjazdem do Egiptu. Tworzyłam koszyki, portmonetki czy torebki. W moim bagażu do Egiptu koniecznie musiały znaleźć się włóczka i szydełka. A niesamowitą niespodzianką było odkrycie w Asuanie kilku dobrze wyposażonych sklepów z przyborami do szydełkowania. Gdy szydełkuję to w myślach mam już gotowy projekt. Choć zdarza się, że efekt końcowy nie zawsze jest taki jak sobie zaplanowałam. Często zaczynam i pruję. A to za długi łańcuszek, a to za krótki. Zaczynam półsłupkami, a potem decyduję się na słupki. Bawię się włóczką, kolorami i tworzę. Czasem mam kilka pomysłów na raz więc zaczynam kilka prac na raz...żeby nie zapomnieć. Z jednej strony wzór jest idealny, z drugiej jest to sieć powiązanych i poprzeplatanych włóczek. Szydełkowanie sprawia mi wiele radości, a jeszcze więcej gdy mogę taki wyszydełkowany prezent dać najbliższym albo nadać ciepłego, przytulnego wystroju w moim domu. (więcej tutaj)
Szydełkowanie jest jak nasze życie. Mamy gotowy projekt w naszej głowie jak powinno wyglądać nasze życie. Jakie kolory powinno mieć, jaki wzór, jaki kształt...a potem przychodzi życie. "Prujemy nitkę" i zaczynamy jeszcze raz. Nie podoba nam się wzór czy kolor. Zaczynamy jeszcze raz zmotywowani, że tym razem będzie tak jak tego chcemy. I znów "prujemy". Znów nie wyszło. Kombinujemy, zmieniamy rozmiar szydełek, rodzaj włóczki...A i tak nie zawsze jesteśmy zadowoleni. Potrzebujemy wzoru. Sięgamy po magazyny do szydełkowania, szukamy w Internecie projektów i zaczynamy czuć satysfakcję. Wzór, krok po kroku, z dobrą instrukcją zaczyna ukazywać się naszym oczom. Tak to jest to! Potrzebowaliśmy pomocy i wskazówki. Jasnych krzyżyków rozrysowanych na kartce, który kolor użyć i jaki słupek zastosować. Wszystko zaczyna być zrozumiałe. Czasem żałowałam, że nie skorzystałam ze wzoru wcześniej, który dałby mi jasne wskazówki jak szydełkować. Ominęły by mnie zniecierpliwienie i zaczynanie wszystkiego od nowa kilka razy.
Pokazuje mi to obraz Boga. Doskonałego Twórcę cudownych obrazów, które tworzy z naszego życia. Gdy sami próbujemy "żyć" obraz się zamazuje, używamy nie tych "włóczek" co powinniśmy i wszystko idzie nie tak, jak zaplanowaliśmy. Bóg zna nas i wie jaki każdy z nas będzie tworzyć dzieło! Zaufajmy Jego prowadzeniu i instrukcji "jak żyć", którą ujął w Swoim Słowie. Pamiętajmy, że On jest wstanie naprawić nasze dzieło życia, powiązać włóczki, wybrać lepszy kolor i wzór. Wystarczy Jemu oddać "szydełko", a On będzie dalej tworzyć coś pięknego.
ENGLISH VERSION
Crocheting is one of my passions. It is a time when I can create something new for myself, family and friends, think about many things, rest and relax. I also like to watch or listen while crocheting. Two in one :). I started crocheting in primary school. My little doll then got a dress and a green hat with pink lace. I was proud of it and could present it in front of the whole class. I put aside crocheting until high school. Learning marketing, accounting, history and biology consumed all my time. I only managed to make a long, multi-coloured scarf which, unless I wrapped it three times around my neck, reached all the way to the ground. Then there were studies. Who would want to study anatomy or biotechnology while crocheting? I had a friend, though, who was able to make a scarf for her friend during a three-hour neurology lecture. I went back to crocheting for good a few years ago. Initially, in England, where I lived for 7 months before I came to Egypt. I created baskets, purses and handbags. My luggage to Egypt had to include yarn and crochet hooks. And it was an amazing surprise to discover several well-equipped shops selling crochet supplies in Aswan. When I crochet, I already have a finished project in my mind. Although the end result doesn't always turn out the way I have planned. I often start and finish. This chain is too long and this chain is too short. I start with half crochets, and then I decide to use double crochets. I play with yarn, colours and create. Sometimes I have several ideas at once, so I start several works at once... so as not to forget. On the one hand, the pattern is perfect, but on the other hand, it is a network of intertwined and interwoven yarns. Crocheting gives me a lot of joy, and even more when I can give such a crocheted gift to my loved ones or add a warm, cozy decoration to my home. (more here )
Crocheting is like our life. We have a ready-made project in our head of what our life should look like. What colours should it have, what pattern, what shape... and then comes life. We "unpick the thread" and start again. We don't like the pattern or colour. We start once again motivated that this time it will be the way we want it to be. And we're starting again. It didn't work out again. We experiment, change the size of the crochet hooks, the type of yarn... And still we are not always satisfied. We need a pattern. We reach for crocheting magazines, look for projects on the Internet and begin to feel satisfied. The pattern, step by step, with good instructions begins to appear before our eyes. Yes, this is it! We needed help and guidance. Bright crosses drawn on the paper, which colour to use and which crocheting post to use. Everything starts to make sense. Sometimes I wished I had earlier used a pattern that would have given me clear instructions on how to crochet. In this way, I would have avoided getting impatient and having to start all over again several times.
This shows me the image of God. The Perfect Creator of the wonderful images that He creates from our lives. When we try to live on our own, the picture gets blurry, we use the wrong "yarns" as we should and everything doesn't go as we've planned. God knows us and knows what kind of work each of us will create! Let us trust His guidance and instructions "how to live", which He included in His Word. Let us remember that He is able to repair our life's work, tie the yarns, choose a better colour and pattern. Just give Him the "crochet" and He will continue to create something beautiful.


Komentarze
Prześlij komentarz