Powiem krótko...
Powiem krótko! Fajnie tu jest:). Tyle "kulturowej wiedzy" można się nauczyć, jak ta dzisiejsza mała dawka o wychodzeniu za mąż. Spotkały się dziś trzy kobiety: z Bośni, Pakistanu i Polski. Pogadały o wychodzeniu za mąż. W tym kręgu kulturowym Polska bardzo różni jeżeli chodzi o małżeńskie zwyczaje. W Bośni sprawa małżeństwa zależy od mężczyzny, jak to było w przypadku mojej znajomej. W wieku 17-lat usłyszała, że pewien mężczyzna, dotychczas jej nieznany, przyszedł do domu jej rodziców i zapytał ją czy wyjdzie za niego. Pogadały razem z mamą, uzgodniły i zgodziła się, pomyślała w sumie, że go chyba lubi. Było to w sobotę. Za tydzień w piątek już było wesele. Małżeństwem są już od 10 lat. Mają śliczną córeczkę. W Pakistanie jest podobnie. Na dodatek obowiązkiem jest pozostać z rodzicami po ślubie w jednym domu i opiekować się nimi.
Powiem krótko! Ładnie tu jest! Wracając dziś wieczorem przez centrum miasta zachwyciłam się jego spokojem i ciszą, bez tych wszystkich "christmasowych" bud i świątecznego zamieszania. Wydaje się takie piękne i też takie jest! Aż żałowałam, że nie upchnęłam gdzieś do torby mojego aparatu. Ale wiem, że jeszcze będzie okazja, aby zatrzymać w kadrze ten wieczorny "birminghowy" klimat!
Powiem krótko! Ładnie tu jest! Wracając dziś wieczorem przez centrum miasta zachwyciłam się jego spokojem i ciszą, bez tych wszystkich "christmasowych" bud i świątecznego zamieszania. Wydaje się takie piękne i też takie jest! Aż żałowałam, że nie upchnęłam gdzieś do torby mojego aparatu. Ale wiem, że jeszcze będzie okazja, aby zatrzymać w kadrze ten wieczorny "birminghowy" klimat!

Komentarze
Prześlij komentarz