Przez Nil do domu
Prawie miesiąc temu przeprowadziłam się na wyspę. Wyspę piękną, malowniczą, otoczoną Nilem, a jakże...Nie wiem, kto nadawał jej nazwę, ale czy przypomina swym kształtem słonia, to nie wiem, mogę dopytać...Wyspa Elefantyna oddzielona jest od Aswanu kilkuminutową przejażdżką łodzią. Może ktoś zapyta, a wyspa Elefanytna to nie Aswan? Otóż nie. Tutaj musze się przyznać, że nie mieszkam w Aswanie, jak to zostało podane do wiadomości:) To znaczy, do nie dawna tak mi się też wydawało, aż do momentu kiedy spotkałam znajome z wyspy i zapytałam ich, gdzie były, albo gdzie jadą (tu poprawie byłoby napisać, gdzie płyną) a one na to: "do Aswanu!" albo "A byłam dziś w Aswanie!" To ci dopiero była wiadomość. Nie mieszkam w Aswanie, ponieważ mieszkańcy wyspy nie traktują jej jako część Aswanu. Co dla mnie z początku było bardzo oczywiste. Tak więc mieszkam na wyspie Elefantyna a pracuje w Aswanie. Może wielu zachodzi w głowę, jak to z tym poruszaniem się z wyspy do Aswanu i z powrotem.
Otóż bardzo prosty i jedyny środek transportu to łódź - taki mikrobus - tylko że na wodzie. Choć może dla wyczynowych pływaków nie byłby to problem przepłynąć. Łódź kosztuje o 25 erszów więcej niż mikrobusy. Czyli 1 funt dla obcokrajwóców (około 45 groszy), 50 erszów dla tubylców. Kursuje średnio co 15 minut z przerwą nocną od 2-5 rano. Ale nawet w tych godzinach nie powinno to stanowić problemu dla tych którzy posiadaja swoją własną łódź, albo mają znajomego z łodzią. Na łodzi panuje zwyczaj, panie na jedną stonę, panowie na drugą. I jakoś ta "kobieca strona" zawsze jest pełna kobiet z dziećmi i zakupami. Czasami łódź cumuje dośc długo przy brzegu wtedy kiedy sprzedawcy wypakowują z niej towar albo łódź zbierająca śmieci "oczyszcza" naszą wyspę. Panowie kierujący łodzią są bardzo uprzejmi, kiedy już odbiją od brzegu a widzą kogoś dobiegającego do brzegu podpłyną z powrotem. Tak mi się raz zdarzyło, za co byłam im wdzięczna. Poczekalnia jest też dobrym miejscem porozmawiania czy zaprzyjaźniania się z mieszkańcami. A jest to odrębna grupa ludzi niż Egipcjanie. Ale może o tym w innym poście.
Przed mną ciągle czeka jeszcze wycieczka po wyspie z aparatem, co mam nadzieję później przybliży Wam jej piękno!


Komentarze
Prześlij komentarz