Wartość w czarnej sukni

Gdy siedzę w łodzi i spoglądam na kobiety siedzące obok, całe ubrane na czarno, obładowane zakupami i dziećmi to często się zastanawiam, czy są szczęśliwe. Czy są spełnione jako matki, żony...jako kobiety. Często spoglądam na ich twarze i widzę, że życie nie obchodzi się z nimi łatwo. Może pojawia się uśmiech na twarzy, ale w oczach smutek. Może wybuchają śmiechem w rozmowie z sąsiadką, ale w sercu panuje mrok i rozpacz! Ich codzienne życie biegnie swoją monotonią. Praca, zakupy, sprzątanie, wychowywanie dzieci i tak dzień po dniu...Ubrane na czarno, nie wyróżniają się spośród innych. Bo każda ma taki sam kolor sukni. Czy czują się bezimienne, bezwartościowe? Często się and tym zastanawiam, jak się czują, co tak naprawdę kryje się w ich sercu? Gdzie pokładają swoją wartość jako kobiety?


"Bóg: Nie bój się bo cię wykupiłem, nazwałem cię twoim imieniem - moim jesteś" 
Księga Izajasza 43, 1

I siedząc tak w łodzi dociera do mnie jak niesamowite szczęście mnie spotkało w życiu, że poznałam Pana Jezusa, który nadaje mojemu życiu wartość, sens i cel istnienia. Że bez wględu na to jak straszne byłyby okoliczności dookoła mnie, ja wiem do Kogo mogę sie zawsze zwrocić, na Kogo mogę spojrzeć i wiedzieć, że dla Niego moje życie ma niesamowitą wartość, że w Nim jest moja wartość jako kobiety! 

Proszę pamiętaj w modlitwie o kobietach, którym wartość życia, cel i sens istnienia może tylko dać Pan Jezus! Nikt inny!!


Komentarze

Popularne posty