Zahma w szpitalu
Nasz szpital tętni życiem. Dosłownie. Dziś byłam na chwilę (bo jest to mój dzień na naukę) w szpitalu załatwić kilka spraw i wszędzie pełno ludzi. Zahma na całego. Kolejki. Wszędzie pacjenci, stojący przed okienkiem, siedzący na ławce czy nawet na ziemi. Odwiedziłam pokój zabiegowy i spotkałam tam dwie kobiety z małym jednomiesięcznym niemowlakiem. Po skończeniu wizyty z ciekawością zapytałam chirurga co dolega temu maluchowi, że musiał odwiedzić chirurga. "Nic - usłyszałam, to choruje jego mama, nie on". Czy widzicie tu tę niesamowita egipska kulturę? Rodzina zawsze razem i wszędzie. Która mama w Polsce gdy musi iść do chirurga bierze ze sobą swoją mamę i niemowlaka? Raczej babcia zostaje w domu z dzieckiem, aby mama mogła spokojnie odwiedzić lekarza. Tutaj rodzina idzie razem.
Zahma na drzewie - i tak prawie wygląda dziś nasz szpital:)
Mamy teraz bardzo napiętą sytuację w szpitalu, kilka edukowanych pielegniarek musiało ze względów rodzinnych przenieść się do innego miasta, w związku z tym brakuje nam naprawdę kadry. Inni pracuja po 2-3 tygodnie bez dnia wolnego. Ktoś inny chciałby wziąć choć kilka dni wolnego. Piszę o tym, aby prosić Cię o modlitwę: o nową kadrę pielęgniarską. Naprawdę potrzebujemy pielęgniarek/ pielęgniarzy. Módl się też o siły dla wszystkich pracowników.
A może w Twoim sercu powstaje takie pragnienie aby służyć Bogu w naszym szpitalu w Aswanie?
Może jesteś pielegniarką/pielęgniarzem/fizjoterapeutą/położną i chciałbyś pomóc nam nawet kilka tygodni - serdecznie zapraszamy.
*zahma - z jez. arab. tłoczno, duże zaludnienie


Komentarze
Prześlij komentarz